Dwie ofiary, jedna droga i apel o reakcję. Mieszkańcy grożą protestem
Krzysztof Kalinowski deklaruje, że kilka dni później, 19 listopada, rozmawiał także z wicedyrektorem ds. zarządzania drogami i mostami w GDDKiA. - Jacek Mozalewski przekazał informację, że jest przygotowany projekt doświetlenia odcinka drogi — od feralnego przejścia do ronda. Ta inwestycja nie była ujęta w budżecie na przyszły rok, ale GDDKiA zadeklarowała zabezpieczenie środków na ten cel. Ostateczną odpowiedź w tej sprawie będziemy mieć w środę, 28 listopada. Padła też zapowiedź osobistej inspekcji przez przedstawiciela GDDKiA przejść w Strzegomiu i Jaroszowie oraz oceny braku chodnika w Modlęcinie – podkreśla burmistrz Strzegomia.
Komentarze
Nie to żebym bronił słodownię, choć osobiście nie przeszkadza mi zapach palonego słodu... ALE.............. Rysio możesz pokazać jakieś konkretne dowody prócz smrodu? Nie wiem wyniki badań, co z tych kominów wylatuje? Bo kurde pisać fajnie, że ludzie się trują i chorują ale jakoś przez tyle lat nikt badań nie zrobił, nie udowodnił, że zachorował od słodowni. Bo konkretnym dowodem w przypadku protestu i jego zasadności są dwa zgody i kilka potrąceń na tych pasach. A co do samego protestu to nie ludzie powinni się skrzykiwać tylko nasi samorządowcy powinni tupać nogami walić drzwiami i oknami do osób odpowiedzialnych za ten odcinek drogi żeby coś z tym zrobić. W tym kraju każdy się przyzwyczaił, że może krzyczeć obrażać wyzywać i mówić, jak jest źle ale jak ma coś sam zrobić albo się zaangażować to wtedy tylko słychać, że przecież to nie jest jego rola i on nie będzie się tym zajmował. Kraj piękny tylko ludzie kur.. ktoś kiedyś powiedział.
~Rysio
Tak, protest em grożą. Nie w Strzegomiu. Tu ludzie są nie zorganizowani. Ciekawe, kto ich na ten protest skrzynie. Tu w Strzegomiu, ludzie żyją od lat w smrodzie słodowni. Są podtruwani i chorują. I jakoś siedzą cicho wiedząc, że trucizna w dzień i nocy dusi ich i ich dzieci. Nawet na zebrania w sprawie tego trucia nie potrafią gremialnie przyjść. A piszecie, że ludzie grożą protestem.