Koncert Aleksandry Hortensji Dąbek w kamieniołomie przeszedł do historii z rekordową publiką [FOTO]
Strzegomski festiwal „Fortepian w kamieniołomie - czas na Chopina” przeszedł do historii. Jego ostatni dzień 14 lipca br. rozbrzmiał muzyką Fryderyka Chopina w wykonaniu utalentowanej pianistki młodego pokolenia - Aleksandry Hortensji Dąbek. Na widowni zasiadło ponad 600 osób.
Tomasz Smagłowski – organizator festiwalu i jednocześnie wicedyrektor Strzegomskiego Centrum Kultury podkreśla, że frekwencja jest ogromnym sukcesem. – Nie zabrakło widzów z Warszawy, Wrocławia, Jeleniej Góry, Gorzowa, Poznania, Wiednia, żeby zobaczyć to wydarzenie, które jest nietuzinkowym wydarzeniem.
Na nieszablonowy, ciekawy i wręcz piękny format wydarzenia zwraca uwagę Jan Tomasz Adamus, dyrektor naczelny i artystyczny Capelli Cracoviensis oraz jednocześnie partner festiwalu „Fortepian w kamieniołomie – czas na Chopina”. – Muzykę klasyczną trzeba zanieść tam gdzie są ludzie. Jeżeli w Strzegomiu wydobywa się kamień, no to trzeba pójść do kamieniołomu (…). Mi się wydaje, że granie poloneza numer siedem w sali koncertowej, takiej bardzo renomowanej, to już dzisiaj (…) nic nie daje. Wydaje mi się, że tutaj jest życie i ta czysta forma – dodaje, wskazując na strzegomski kamieniołom Bazalt.
Aleksandra Hortensja Dąbek oceniła udział w strzegomskim forum muzyki, jako „absolutnie fantastyczne doświadczenie”. – Miejsce jest (…) fenomenalne. I też energia, która bije od słuchaczy (…), była dla mnie bardzo pozytywnie zaskakująca.
Pianistka zaprezentowała publiczności przemyślany repertuar, jeżeli chodzi o muzykę kompozytorskiego giganta – Fryderyka Chopina. – Za każdym razem, wychodząc na scenę, staram się publiczności pokazać kawałek swojej duszy.
Słuchanie muzyki klasycznej "na żywo" to inny wymiar rzeczywistości, a granie jej wśród okoliczności przyrody to abstrakcyjny żywioł. Aby się o tym przekonać trzeba będzie poczekać do kolejnej odsłony festiwalu „Fortepian w kamieniołomie – czas na Chopina”, którą organizatorzy zapowiadają już w przyszłym roku.
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy