Reklama


Reklama


Reklama

Reklama


Reklama

Pożar ugaszony, ale zagrożenie nie minęło. Strażacy nadal pracują na pogorzelisku w Strzegomiu [FOTO]

Choć ogromny pożar hałdy odpadów w Strzegomiu został już opanowany, strażacy wciąż prowadzą działania na miejscu. We wtorek, 14 lipca, na pogorzelisku pracowali druhowie z OSP Strzegom, OSP Jaroszów oraz dwa zastępy ze Świebodzic. Ich zadaniem było dokładne przelewanie hałdy wodą i eliminowanie ukrytych zarzewi ognia.


Mł. kpt. Paweł Szydłowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy wyjaśnia, że na pogorzelisku nadal znajdują się niewielkie zarzewia, które mogą ponownie się uaktywnić.

Pogorzelisko to wciąż bardzo problematyczne miejsce, dlatego przez najbliższy czas będziemy tam jeszcze dojeżdżać. W każdej chwili może pojawić się iskra, której teraz nie widać. Na miejscu obecnie pracują cztery zastępy OSP, które przelewają pogorzelisko wodą. Staramy się nie korzystać z gminnej sieci wodociągowej, żeby nie obniżać ciśnienia wody dla mieszkańców. Pomaga nam także koparka, która rozgrzebuje pogorzelisko. Sytuacja jest opanowana, ale działania potrwają jeszcze jakiś czas – informuje mł. kpt. Paweł Szydłowski.

Teren pozostaje pod stałym nadzorem policji i właściciela. - Jeśli zauważą jakiekolwiek oznaki ponownego zagrożenia, natychmiast powiadomią straż pożarną. Ukryte zarzewia nie zawsze są widoczne nawet dla kamer termowizyjnych, iskra może tlić się głęboko i dopiero po czasie wydostać się na powierzchnię. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja – podkreśla strażak.

Strażacy apelują o niewchodzenie na teren pogorzeliska i zachowanie ostrożności w jego pobliżu. Choć sytuacja jest opanowana, całkowite wyeliminowanie zagrożenia wymaga jeszcze kilku dni intensywnych działań.

Anna Stefanko
2026-07-14 11:12 722 pogorzelisko, Strzegom, straż pożarna, Paweł Szydłowski

Komentarze

~Stinga

A swoją drogą, dlaczego nikt, ani władze miasta, ani media, nie podają informacji, do kogo należy teren tego nielegalnego składowiska. Nie ma też informacji, kto a może, jaka firma prowadziła ten proceder. Dlaczego unika się poinformowania społeczeństwa? Czemu to taka tajemnica.? A może jet to państwowa tajemnica?

~Marian

nie snuj teorii spiskowych, wystarczy poszukać w necie i znaleźć do kogo należy teren. Zadaj inne pytanie, kto pozwolił na to żeby bez żadnego zabezpieczenia takie plastiki zostały tam umieszczone. Przecież ten pożar był kwestią czasu. Poza tym to wyglądało jakby od razu się zapaliła duża część tego śmietnika. Dym poszedł w górę od razu jakby się paliło mocno a nie od jednego małego ogniska zapalnego. Temat wygląda z boku na prosty, sterta odpadów podpalić, spali się, wziąć odszkodowanie i pozbyć się problemu.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb