Reklama


Reklama


Reklama

Rolnicy z gminy Strzegom przyłączają się do protestu przeciwko umowie z Mercosur [FOTO]

Rolnicy z gminy Strzegom przyłączają się ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, wyrażając swój sprzeciw wobec kontrowersyjnej umowie handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. 30 grudnia zaplanowali spotkanie na wyłączonej z ruchu części ulicy Wałbrzyskiej w Strzegomiu.
                                       
Współorganizator protestu w gminie Strzegom, Krzysztof Kowalczyk, informuje, że akcja rozpocznie się o godzinie 10:30 i potrwa do 15:00. – To protest zwołany spontanicznie, którego współorganizatorem jest pan Krzysztof Rasławski. Jego celem jest walka o przetrwanie naszych gospodarstw oraz bezpieczeństwo żywnościowe. My, jako europejscy rolnicy, musimy spełniać rygorystyczne normy unijne, podczas gdy nie muszą tego robić producenci z Ameryki Południowej. Sprawia to, że ich produkty są „tańsze”, ale wytwarzane w sposób, który w UE byłby nielegalny. Dlatego ostrzegamy, że umowa uderzy nie tylko w nasze portfele, ale też w jakość jedzenia – mówi Krzysztof Kowalczyk.
 
Wtorkowe działania w gminie Strzegom są częścią większej fali manifestacji, które tego dnia przetoczą się przez całą Polskę, w tym między innymi przez gminę Marcinowice w powiecie świdnickim.

- Nasze zgromadzenie nie ma na celu blokowania ruchu. Chcemy w ten sposób wyrazić sprzeciw przeciwko polityce rolnej Unii Europejskiej, prowadzącej do umowy handlowej z krajami Mercosur. Mogą jednak pojawić się krótkie utrudnienia w ruchu w okolicy miejsca naszego spotkania, bo udział zgłosiło blisko 60 osób, którzy przybędą ciągnikami rolniczymi – informuje Krzysztof Kowalczyk.

Polski rząd jest zdecydowanie przeciwny umowie handlowej Unia Europejska-Mercosur, uważając ją za szkodliwą dla polskich rolników i gospodarki, co wyraził poprzez uchwały Rady Ministrów i działania dyplomatyczne w UE. Dotychczas nie udało się zbudować silnej koalicji przeciwko umowie. Jednym głosem z Polską mówią Francja i Austria, za opowiadają się Niemcy, Hiszpania, Dania, kraje bałtyckie. Aby zablokować umowę w Radzie UE, potrzebna jest "mniejszość blokująca" (min. 4 kraje reprezentujące min. 35% ludności UE). 
2025-12-29 19:35 923 strajk, rolnicy, Mercosur

Komentarze

~Adam1

Murem za polskim rolnikiem!

~NARCIARZ

CZY DZIEŃ PRZED SYLWESTREM BLOKOWANIE DRÓG W CAŁEJ POLSCE JAK 5 WROCŁAW / KARPACZ JAKUSZYCE CZY 35 WROCŁAW / GÓRY SUDETY I KARKONOSZE CZY S3 GÓRY / BAŁTYK TO DOBRY POMYSŁ ? PRZECIEŻ GASTRONOMIA W TYM TERMINIE PODCZAS POBYTÓW SYLWESTROWYCH I NOWOROCZNYCH BAZUJE NA REGIONALNYCH PRODUKTACH OD ROLNIKÓW JAK MIĘSO SERY MLEKO JAJKA. ZABLOKOWANIE DOJAZDÓW TURYSTYCZNYCH TO ZABLOKOWANIE KONSUMPCJI ?

~NARCIARZ

DECYZJE BRUKSELI TUŻ PRZED SEZONEM ZIMOWYCH POBYTÓW ŚWIĄTECZNO NOWOROCZNYCH W POLSCE, PRZED SEZONEM POLSKICH ZIMOWYCH KURORTÓW NARCIARSKICH, FERII ZIMOWYCH TO CHYBA PROWOKACJA. PRZECIEŻ WIADOMO ŻE ROLNICY ZAPROTESTUJĄ W SWOJEJ SPRAWIE ! ŻE ROLNICY W SWOJEJ SYTUACJI GDZIEŚ PRZELEJĄ SWÓJ GNIEW I SWÓJ STRACH ! ŻE WYJADĄ PROTESTOWAĆ ! A CAŁY ŚWIAT ZARABIA W TYM ZIMOWYM TERMINIE NA TURYSTYCE GASTRONOMII NOCLEGACH I NARCIARSTWIE. WSZYSTKIE KURORTY ZIMOWE W AUSTRI SŁOWACJI SZWAJCARI WE WŁOSZECH FRANCJI CZESI ROBIĄ BIZNES ! WZBOGACAJĄ SIĘ ! NA POBYTACH ŚWIĄTECZNYCH NOWOROCZNYCH I SEZONIE ZIMOWYM ! WSZYSTKO JEST PRIORYTETOWO IDEALNIE PRZYGOTOWANE NA TURYSTYKĘ PRZED SEZONEM I SIĘ WITA SERDECZNIE GOŚCI I CZEKA NA GOŚCI. A U NAS W POLSCE ALBO ROZKOPANE DROGI PRZED SAMĄ ZIMĄ ALBO NIE ODŚNIEŻONE ALBO WYCINANIE GAŁĘZI I DRZEW PRZY DROGACH PRZED ŚWIĘTAMI, UTRUDNIENIA OBJAZDY KORKI ALBO PROTESTY I BLOKADY NA DROGACH.

~Działkowiec

Niech protestują przed pałacem prezydenckie.Wódz ich zrozumie i im pomoże

~Emigrant

Na znak solidarności z rolnikami i wielkim poparciem dla nich palę dziś w piecu oponami (zimowymi).

~Marian

Ciekawe czy jesteście murem za polskim rolnikiem, jak kupujecie w biedronce i lidlu hiszpańską paprykę, ziemniaki, ogórki szklarniowe albo węgierską paprykę. Wtedy tylko by taniej kupić, a teraz murem za rolnikami. A rolnicy zamiast założyć własne koła handlowe i próbować konkurować na rynku warzyw stoją i protestują w ciągnikach za milion zł, które kupili za dofinansowania ze znienawidzonej Unii Europejskiej. Gadać każdy potrafi ale zrobić coś i pomyśleć to już ciężko. Wystarczy założyć spółdzielnie rolniczą, która będzie mogła skupować w dobrych dla rolników cenach jabłka, ziemniaki, buraki i inne warzywa, i potem odsprzeda je wielkim sieciom handlowym. Podstawą będą długoterminowe kontrakty i ceny. Sami dajemy się dymać. Ziemniaki po 2 zł za 1kg z Hiszpanii. Ich koszt produkcji i transportu jest większy niż cena po której sieci handlowe mogą kupić w Polsce. Ale nie kupują bo nie mają od kogo. Od pojedynczych rolników się nie opłaca ale jakby kupowali od zorganizowanej grupy to by już było opłacalne. Trzeba myśleć na nie narzekać.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb