Tajemnica pochówku żołnierzy z czasów napoleońskich wciąż czeka na odkrycie w Rogoźnicy [FOTO]
Tajemnicza historia Rogoźnicy sprzed ponad dwóch wieków musi jeszcze trochę poczekać na ujawnienie. - W sobotę 12 października na terenie Parku Dworskiego odbyły się nieinwazyjne badania archeologiczne, ale decyzją konserwatora zabytków kopać w ziemi można było tylko do 25 cm – informuje regionalista i kronikarz Rogoźnicy Wojciech Bodnar.
- Sekret pochówku około 300 żołnierzy poległych podczas bitwy napoleońskiej w 1813 roku nie ujrzał światła dziennego, ale w przyszłości wrócimy do tego, aby odkryć mogiły, które tu z pewnością są – zapowiada pasjonat rogoźnickiej historii.
Archeolog Maciej Sadło z firmy spod Warszawy zajmującej się pomiarami georadarowymi mówi, że na podstawie przeprowadzonych badań udało się wyznaczyć obszary, gdzie być może znajdują się miejsca pochówku poległych. – Oprócz tego przeszukujemy cały park. Znaleźliśmy kulę muszkietową, podkowę - być może z okresu bitwy pod Rogoźnicą oraz sporo materiałów współczesnych: monety, kapsle.
Badania archeologiczne wspomagała grupa ze Stowarzyszenia Historyczno–Eksploracyjnego Księstwa Świdnicko–Jaworskiego z siedzibą w Lusinie. W Parku Dworskim pojawił się również redaktor naczelny magazynu „Odkrywca” – Andrzej Daczkowski.
~marian
do 25 cm? ten konserwator to jakiś trefny? tyle to już ziemi naszło przez 200 lat ponad. Trzeba by kopać koło półtora metra. Ale konserwator wie lepiej. Naprawdę na tych stanowiskach to są obsadzani chyba intelektualni idioci.