Tam, gdzie milczała ziemia, dziś przemawia pamięć. Ekshumacje w Tomkowicach symbolem pojednania narodów [FOTO]
Na Cmentarzu Komunalnym w Tomkowicach trwają prace archeologiczno-ekshumacyjne. Specjaliści z Poznania z Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych Pomost badają groby wojenne z 1945 roku, w których spoczywają żołnierze niemieccy. Tomasz Czabański mówi, że ich celem jest zbadanie wszystkich pochówków, identyfikacja poległych oraz przeniesienie ich szczątków na cmentarz wojenny w Nadolicach pod Wrocławiem.
- Po raz pierwszy informacje o grobach wojennych na cmentarzu w Tomkowicach znaleźliśmy w archiwum niemieckim w Kassel. W 2020 roku przystąpiliśmy do próby podjęcia ekshumacji szczątków żołnierzy niemieckich i przeniesienia ich na cmentarz wojenny w Nadolicach pod Wrocławiem. Wówczas się nie udało, ale po pięciu latach, dzięki przychylności władz gminy, mogliśmy wrócić, odnaleźć groby i rozpocząć prace archeologiczne oraz ekshumacyjne – powiedział Tomasz Czabański.
Doktor Marcin Michalski podkreśla, że działania te prowadzone są na zlecenie niemieckiej instytucji będącej odpowiednikiem Instytutu Pamięci Narodowej i odbywają się zgodnie z decyzją polskiego IPN.
- Naszym celem jest identyfikacja pochowanych tu osób, bo wciąż nie wiemy, kto dokładnie spoczywa w tych grobach, a rodziny po 80 latach nadal czekają na informacje o bliskich. Na ziemiach polskich znajduje się najwięcej zapomnianych grobów żołnierzy niemieckich, dlatego takie prace prowadzimy najczęściej, choć badamy też mogiły ofiar innych narodowości. Żołnierze pochowani w 1945 roku w Tomkowicach nie pochodzili stąd, trafili tu z różnych części Europy, zmarli w pobliskim szpitalu polowym i zostali pochowani na tym cmentarzu – dodał Marcin Michalski.
Według dostępnych dokumentów w kwaterze wojennej pochowanych jest około 77 osób. Archeolodzy przypuszczają jednak, że liczba ta może być nieco większa, ponieważ powojenne spisy mogły zawierać nieścisłości.
Jak informują badacze, w przypadku tej kwatery istnieje duża szansa na identyfikację większości pochowanych. Zachowały się bowiem szczegółowe listy z imionami i nazwiskami żołnierzy, a także dokładny plan rozmieszczenia grobów. Już podczas pierwszego etapu prac udało się zidentyfikować jedną osobę dzięki odnalezionemu nieśmiertelnikowi.
– To dla nas ważna misja, którą traktujemy z wielkim szacunkiem i odpowiedzialnością. Mamy nadzieję, że nasze działania będą małym wkładem w budowanie pojednania między narodami – podkreślają prowadzący badania.
Anna Stefanko
fot.: NaszStrzegom, użyczone przez Marcina Michalskiego
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy