„To cud, że nasz syn żyje” mówią rodzice Kacpra ze Strzegomia i apelują o pomoc
W wyniku potrącenia przez pociąg 21-letni Kacper ze Strzegomia doznał rozległych obrażeń, w tym amputacji lewej nogi na wysokości uda. Młody mężczyzna wymaga intensywnego leczenia i długotrwałej rehabilitacji, a jego powrót do sprawności będzie możliwy jedynie dzięki kosztownej protezie i specjalistycznej opiece. Rodzina apeluje o wsparcie finansowe, podkreślając, że bez pomocy darczyńców dalsze leczenie i rehabilitacja mogą okazać się niemożliwe.
Do wypadku doszło 1 maja br. Przez trzy tygodnie Kacper utrzymywany był w śpiączce farmakologicznej. - Obecnie Kacper nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii. - Lekarze walczą o utrzymanie kikuta na długości, jaka była przy amputacji, oraz o sprawność drugiej nogi, która też wymaga leczenia operacyjnego i późniejszej rehabilitacji. Po zakończeniu leczenia będziemy starać się o nowoczesną protezę, dzięki której życie naszego syna będzie takie jak wcześniej – informują rodzice Kacpra i zwracają się z prośbą o pomoc. - Koszty są zatrważające i zdajemy sobie sprawę, że bez wsparcia ludzi o wielkich sercach nie damy rady ich pokryć. Prosimy – podarujcie naszemu synowi szansę na to, że pewnego dnia będzie znów samodzielnie chodził – dodają.
Kacper przed wypadkiem był aktywnym, pełnym życia chłopakiem. Angażował się także w pomoc innym i nie odmawiał jej innym, był honorowym dawcą krwi, jednak teraz sam potrzebuje wsparcia.
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy