Zamek Książ od kuchni. Agnieszka Dobkiewicz zdradziła tajemnice, których nie ma w podręcznikach [FOTO]
Za zamkniętymi drzwiami reprezentacyjnych sal Zamku Książ rozgrywało się codzienne życie ludzi, których nazwiska często nie przetrwały w pamięci. To właśnie ich historie, emocje i wspomnienia stały się kanwą najnowszej książki Agnieszki Dobkiewicz „Zamek Książ. Historia opowiedziana głosami służących”. O tym, co kryje się za oficjalnym obrazem zamku, autorka opowiedziała podczas spotkania w Strzegomiu.
Książka miała premierę 1 lipca i niemal od razu znalazła się w TOP Empiku. Obecnie zajmuje również miejsce w TOP 10 najpopularniejszych audiobooków w kategorii literatury faktu na BookBeat.
Autorka oddaje w niej głos przede wszystkim tym, którzy przez lata pozostawali w cieniu wielkich wydarzeń – służącym, pracownikom i świadkom codziennego życia zamku. Ich wspomnienia pozwalają spojrzeć na Książ z zupełnie innej perspektywy i odkryć historie, których próżno szukać w oficjalnych przekazach.
Ciekawa jest również konstrukcja książki. Została podzielona na 24 opowieści odpowiadające 24 godzinom doby. – Kluczem jest tu czas. Celowo wprowadziłam go jako coś, co ma nas przeprowadzić przez życie opisanych bohaterów. Książka podzielona jest tak, jak doba, na 24 godziny. Bohaterowie o określonej porze wstają, myją się, jedzą, prowadzą życie towarzyskie, kochają i idą spać. Pomyślałam, że to coś, co bardzo mocno łączy życie każdego człowieka, niezależnie od tego, czy żył przed II wojną światową, czy tak jak my żyje w XXI wieku – mówiła Agnieszka Dobkiewicz.
W książce nie zabrakło także strzegomskiego wątku. Jedną z opisanych postaci jest urodzony w Strzegomiu Paul Ritter, dyrektor generalny majątku Hochbergów. – To osoba bardzo szczególna, która ogromnie zasłużyła się dla całego regionu. Był żołnierzem, podczas wojny francusko-pruskiej poznał się z hrabią Heinrichiem XI i został ostatecznie dyrektorem generalnym. Na jego barkach spoczywało zarządzanie całym majątkiem. Był społecznikiem, człowiekiem, który w dobrach Hochbergów dostrzegł człowieka, wprowadził program socjalny, który stał się potem bazą do reform w całym państwie Bismarcka. To on zauważył tych najbiedniejszych, najbardziej potrzebujących, w tym dzieci. Uważam, że dzisiaj wszyscy samorządowcy powinni wziąć pana Rittera na swoje sztandary – podkreśliła autorka.
Spotkanie z Agnieszką Dobkiewicz odbyło się w czwartkowe popołudnie 20 sierpnia, w Centrum Aktywności Społecznej „Karmel” w Strzegomiu. Była to okazja nie tylko do rozmowy o książce, ale także do zajrzenia za kulisy historii, w której obok arystokratów i wielkich wydarzeń pojawiają się zwyczajni ludzie i ich niezwykłe opowieści.
Organizatorami wydarzenia byli Wydział Promocji Urzędu Miejskiego w Strzegomiu oraz Strzegomskie Centrum Kultury.
Anna Stefanko
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy