Reklama


Reklama


Reklama

Zamiast migracji – stały adres. Ciąg dalszy historii bociana Wojtka z Olszan [FOTO]

Bociany to jedne z najbardziej rozpoznawalnych ptaków w polskim krajobrazie. Zwykle pojawiają się u nas w marcu, a jesienią wyruszają w długą podróż do Afryki. Zdarzają się jednak wyjątki. W Olszanach już piąty rok z rzędu zimę spędza bocian, który zamiast migracji wybrał stały adres. Mieszkańcy nazwali go Wojtkiem.


Ptak tak bardzo przyzwyczaił się do swoich opiekunów, że codziennie o stałej porze pojawia się w tym samym miejscu na posiłek. Po obejściu przechadza się niemal jak domowy pupil, a jego zachowanie nie pozostawia wątpliwości, że czuje się tu bezpiecznie i swobodnie.

Od samego początku Wojtkiem opiekuje się mieszkanka Olszan, Ewa Żuwalska. Przez pięć lat miała okazję zaobserwować wiele bocianich osobliwości. – Nasz Wojtek przychodzi na jedzenie przez cały rok, nawet w mrozy spaceruje po łące. W Olszanach doczekał się czternastu bocianiątek. Po tylu latach potrafimy już odróżnić chłopca od bocianiej dziewczynki. Samiczka  jest mniejsza i ma charakterystyczne „porteczki” z piórek. Zawsze pod koniec zimy szykuje gniazdo na powrót swojej partnerki, robi tam porządki: wyrzuca stare gałązki, znosi nowe, sprząta i udeptuje. Pod koniec lutego zaczyna „tańczyć” nad stawem, nosi trawkę, widać, że idzie wiosna. – opowiada z dumą Olszanianka i zaznacza, że inni mieszkańcy również niekiedy przynoszą pokarm dla bociana.

Dodaje też, że mieszkańcy bardzo martwili się o ptaka w Sylwestra.  Gdy rozpoczęły się fajerwerki, Wojtek zniknął na całą dobę. Na szczęście bocian wrócił cały i zdrowy, a jego historia pokazuje, że czasem nawet dzikie ptaki potrafią znaleźć swój dom tam, gdzie czują troskę i spokój.

Anna Stefanko

 

2026-01-26 18:56 757 bocian Wojtek, Olszany, Ewa Żuwalska

Komentarze

~eu-transport.pl

Śliczny ptak, ciekawa historia.

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.

Komentarze na fb