Damian Królewicz - historia walki i nadziei: przeszczep narządu i drugie życie
Zachorował na wrzodziejące zapalenie jelita grubego, kiedy miał zaledwie 10 lat. Ta bardzo poważna choroba doprowadziła do marskości wątroby i konieczności przeszczepu narządu. Transplantacja, na którą od momentu kwalifikacji czekał 11 miesięcy, odbyła się w 2010 roku. Pochodzący z Borowa w gminie Dobromierz, Damian Królewicz miał wówczas 18 lat. Dzisiaj jest jednym z założycieli i działa w Fundacji imstrong, której celem jest udzielanie wsparcia osobom chorym, oczekującym na transplantację, po chorobie i ich bliskim.
Damian mówi, że zostało mu ofiarowane drugie życie, kiedy podczas transplantacji otrzymał zdrową wątrobę. Chwilę przed operacją 18-latek powiedział rodzicom, że gdyby coś poszło nie tak, chce zostać dawcą narządów.
W swoim drugim życiu Damian pragnie pomagać innym oczekującym na transplantację i po przeszczepach. W 2022 roku razem z koleżanką Małgorzatą Polańską, która również jest po przeszczepie wątroby, założyli Fundację imstrong. Dwoje młodych ludzi pokazuje innym czekającym na przeszczep i po operacjach, że można funkcjonować normalnie i cieszyć się pełnią życia. Zdobywają Koronę Gór Polski „Dla tych, co czekają”. Jednocześnie podkreślają, jak ważna jest transplantologia, jako dziedzina ratująca życie ludzkie.
Półtora roku po przeszczepie Damian dostał się na AWF we Wrocławiu. Brał udział w igrzyskach paraolimpijskich dla osób po przeszczepach, gdzie zdobywał złote, srebrne i brązowe medale w biegu na 5 km i chodzie sportowym. Swoim życiem daje niesamowite świadectwo i nadzieję dla wszystkich chorych.
fot.: archiwum prywatne Damiana Królewicza
Komentarze
Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy